Czy meblościanki modułowe dają większą swobodę aranżacyjną?
Meblościanki potrafią zmienić sposób korzystania z salonu szybciej, niż się wydaje, bo od razu porządkują dwie kluczowe rzeczy: przechowywanie i kompozycję ściany. W wielu mieszkaniach problemem nie jest brak miejsca jako taki, tylko brak logicznej organizacji – drobiazgi lądują „gdzie popadnie”, dekoracje mieszają się z dokumentami, a sprzęt RTV nie ma swojego stałego punktu. Dobrze dobrane meblościanki rozwiązują ten chaos, bo pozwalają zaplanować strefy: część na rzeczy codzienne, część na ekspozycję, część na to, co ma zniknąć z pola widzenia. Jednocześnie meblościanki mogą być wizualnym szkieletem aranżacji, który spina styl wnętrza i pomaga zachować harmonię, nawet jeśli w salonie stoją różne meble z innych kolekcji. Współczesne modele nie muszą przytłaczać – często są lżejsze optycznie, mają prostsze bryły, a ich układ można dopasować do długości ściany, wysokości sufitu oraz proporcji pomieszczenia. Co ważne, meblościanki sprawdzają się nie tylko w dużych przestrzeniach: w mniejszych salonach potrafią „zebrać” funkcje kilku mebli w jedną spójną całość, dzięki czemu pomieszczenie wygląda schludniej i wydaje się większe. Jeśli celem jest wygoda, estetyka i sensowny podział przestrzeni, meblościanki są jednym z najbardziej praktycznych startów w urządzaniu wnętrza.